Księga pamięci

Dodaj wpis do Księgi pamięci

 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone jako * są wymagane.
Twój adres E-mail nie zostanie upubliczniony. Zostanie dodany do bazy mailingowej.
Ze względów bezpieczeństwa zapisaliśmy adres IP: 54.167.230.68.
Zastrzegamy sobie prawo do redagowania, usuwania, lub nie publikowania wpisów.
5 wpisów.
Anna napisał/a 18 kwietnia 2018 o 10:02:
Chciałabym się podzielić moim doświadczeniem modlitwy za wstawiennictwem śp. Helenki Kmieć, która, wierzę w to, pomogła mi w moich problemach zdrowotnych. Za to chwała Panu!
Magdalena z Wrocław napisał/a 18 marca 2018 o 22:23:
Bardzo Panu Bogu dziękuję za Helenkę i że mimo, że jej nie znałam za życia na ziemi to było mi dane ją poznać po jej tragicznej śmierci. Szczególnie też dziękuję tym wszystkim przyjaciołom, bliskim, którzy dzielą się świadectwem życia, dobroci i wiary Helenki. Co się zmieniło w moim życiu od kiedy usłyszałam jej historię i historie opowiadane o niej? Na prawdę bardzo dużo. Zaczęłam bardziej doceniać i kochać moich bliskich. Zobaczyłam, jak często próbowałam budować relację z Panem Bogiem, oddalając się przy tym od innych ludzi, co jest przecież niemożliwe. Zaczęłam uczyć się grać na gitarze. Było to kiedyś moim pragnieniem i Helenka mnie do tego bardzo zmotywowała. W ogóle Helence odnalazłam bardzo wiele marzeń, które miałam od dawna, ale je zakopywałam i nie realizowałam. Stała się dla mnie bardzo bliska :)! Jeszcze raz dzięki za Wasze świadectwa, wywiady. Wiem, że nie jest łatwo mówić o tak bliskiej osobie, która niedawno odeszła do Nieba, bo tęsknota po ludzku jest. Jesteście na prawdę super i wiele też się od Was (przyjaciół, bliskich) Helenki nauczyłam i też staliście mi się bliscy. To, że stała tak dobrą i pełną Miłości osobą zawdzięczała na pewno środowisku, w którym żyła, przeżywała swoją codzienność, czyli Wam :)! Dzięki, że jesteście i podajecie dobro dalej. Tobie Helenko też dzięki, że jesteś 🙂 I do zobaczenia w Niebie 🙂 🙂 !
Michał z Bielsko-Biała napisał/a 5 lutego 2018 o 20:02:
Witam serdecznie i przesyłam do Was serdeczne pozdrowienia! Muszę to powiedzieć, bo sprawa mi leży na sercu. Dobrze, nawet powiem, bardzo dobrze się stało, że fundacja powstała. Od samego początku, kiedy usłyszałem o Helence i jej śmierci, pomyślałem sobie. Dużo się mówi, tyle się gada, trąbi na lewo i prawo. Niby dobrze, bo śmierć w imię wiary trzeba nagłaśniać, mówić o takich ludziach. Tylko, że mam wrażenie również, że tutaj trzeba więcej. Trzeba trwałego śladu, trzeba nie słowem, a czynem wcielać w życie pamięć o kimś takim, jak Helena. Ona musi mieć naśladowców żywych, aktywnych, a nie takich, którzy potrafią tylko opowiadać i ewentualnie nacisnąć na spust migawki aparatu fotograficznego podczas jednego ze spotkań jej poświęconych. Mówi się przecież „mowa...woda...puste słowa". Słowa często nie mają pokrycia w rzeczywistości, pozostają w sferze marzeń. A ja sobie tak myślę, że Helenka byłaby szczęśliwa, gdyby te jej zasługi były uwieńczone czymś więcej. Życie bowiem nie polega na tym, żeby być na rozkładówkach. Nie polega na tym, żeby lądować w błyskach fleszów, na czerwonych dywanach. Myślę, że najważniejsze w życiu to jest to, co człowiek nosi w sercu. Pamięć, modlitwa, chęć pomocy drugiemu człowiekowi. Dużo się mówi o tym, że trzeba naśladować naszego Mistrza, Jezusa. Z tego, co ja wiem, Jezus nie był specjalnie „wylewnym" człowiekiem, jak to się określiłoby dziś. Była sprawa, On działał. Trzeba było uzdrowić, uzdrawiał. Trzeba było się modlić, to się modlił. Za to nigdy się nie złościł...no może raz jak rozpędził przekupniów ze świątyni. Słyszę głosy o przymiarce do beatyfikacji Heleny. Cudem będzie fakt, że to jej życie ruszy sumienie młodych ludzi. I da „kopa w tyłek" do działania. To chyba jedna z tych, która posłuchała papieża Franciszka z tym jego „zejściem z kanapy". I właśnie trzeba wołać, trzeba wręcz krzyczeć, żeby świat „zszedł z kanapy". Pozdrawiam
Iza z Warszawa napisał/a 3 lutego 2018 o 06:55:
Helenka zachwyca swoją miłością do drugiego człowieka. Widać to w jej czynach. To dobro widać nawet w jej twarzy,w tym jak wygląda,zachowuje. Dzięki Ci Panie za Helenkę. Do zobaczenia Helenko.
Anna z Kraków napisał/a 1 lutego 2018 o 14:43:
Helena sprawiła, że zaczęłam częściej spoglądać na drugiego człowieka i być dla innych. Dziękuję Ci Helenko!

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Filter by Categories
Aktualnośći
Bez kategorii
Działalność
Świadectwa
Video

Fundacja na Facebooku

Wolontariat na Facebooku

Scroll Up