Helena Kmieć na pielgrzymce

Sługa Boża Helena Kmieć – pielgrzym w drodze do Mamy w Niebie

Są takie chwile, które budzą w sercu wspomnienia… Takie, które wracają z całą swoją siłą, niosąc obrazy, zapachy i emocje sprzed lat. Wyruszenie grupy z Libiąża w ramach Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej – Wspólnoty Chrzanowskiej i ich żywa pamięć o Helenie poruszyły w nas tę delikatną strunę. Widok pielgrzymów idących w słońcu, z modlitwą na ustach i śpiewem w sercach, przywołał postać Sługi Bożej Heleny Kmieć, która sama wielokrotnie pokonywała tę drogę.

Helena Kmieć na pielgrzymim szlaku

Wśród kadrów sprzed lat odnajdujemy Helenę – uśmiechniętą, rozśpiewaną, z sercem pełnym pokoju. Z różańcem w dłoni i lekkością w spojrzeniu szła do Mamy… tej szczególnej, w Niebie. 

 

Pielgrzymka była dla niej czymś więcej niż tradycją czy letnim zwyczajem – była świadectwem wiary, czasem umacniania więzi z Bogiem i Maryją, a także szkołą służby innym.

Szczególna relacja z Matką Bożą

Helena miała wyjątkową więź z Matką Bożą. Chodzenie na pielgrzymki było naturalnym i pięknym wyrazem tej bliskości. Nawet w momentach, gdy jej kalendarz pękał w szwach, znajdowała czas na wyruszenie w drogę – zawsze z gotowością, by śpiewem, modlitwą i uśmiechem dodawać otuchy innym.

Pielgrzymowanie jako droga serca

Dziś, patrząc na te obrazy, widzimy w niej nie tylko pielgrzyma, ale i serce całkowicie oddane Bogu. Pielgrzymowanie to nie tylko kilometry do przejścia, ale przede wszystkim droga serca – wybór, by iść przez życie w kierunku Źródła Miłości. 

Wspieraj dobro, które niosła Helena Kmieć

Wspierając nasze działania, pomagasz kontynuować dobro, które niosła – i promować postawy tak bliskie jej sercu.