W tych słowach zostało zawarte całe życie tej niezwykłej dziewczyny. Mi zapadły te słowa w pamięć, ponieważ kilka dni po jej śmierci w telewizji Trwam był reportaż. O niej. O Helen, jak zwykli mawiać przyjaciele. Pamiętam, że rok temu, na dzień przed moimi urodzinami, cały kraj obiegła wstrząsająca wiadomość, że w dalekiej Boliwii została zamordowana Helena Kmieć. Polska misjonarka, wolontariuszka ŚDM. I z dnia na dzień zrobiło się o niej głośno.




18 lutego 2017 w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Heleny Kmieć, kontynuowane 19 lutego w jej rodzinnym Libiążu. Mszy świętej poprzedzającej pogrzeb przewodniczył kardynał Stanisław Dziwisz.